Wymiana poglądów z Greetem Dancetem, dyrektorem wykonawczym ECHA cz.II chemikalia



S. Hassi: Praca wykonywana przez ECHA ma znaczenie nie tylko dla Europy ale dla całego świata. Wszyscy powinni uczyć się z doświadczenia Agencji. Niepokojąca jest jakoś danych przekazywanych przez podmioty gospodarcze. Wydaje się, że nawet gdyby dane te były kompletne to nie spełniają one wymogów prawnych. Co Agencja jest w stanie zrobić, aby poprawić jakość tych danych? Jak zadbać o to, aby firmy przekazywały wszystkie informacje wymagane przez program REACH. Firmy, które przekazują niewiarygodne oceny ryzyka nie powinny być bezkarne. Potrzeba wymusić takie działania umożliwiające prawidłowe funkcjonowanie REACH, ponieważ jest to nie w porządku w stosunku do firm przekazujących kompletne informacje. Na przestrzeni ostatnich lat funkcjonowania REACH zastosowane zostały tylko 4 restrykcje. Z czego wynika tak niewielka liczba?

R. Seeber: REACH jest chyba największym pakietem legislacyjnym przyjętym w ostatnich latach. Jak wygląda sprawa wdrażania pakietu? Jak zastąpić najniebezpieczniejsze substancje innymi? Jednym z założonych celów jest zniwelowanie wykorzystania substancji niebezpiecznych. Jak Agencja gwarantuje zarządzanie ryzykiem? W jaki sposób można zagwarantować szeroko idącą kontrolę? Ważne jest, aby zwalczać zanieczyszczenia u źródeł.

J. Leinen: Agencja powinna pracować skutecznie. Zdecydowanie potrzebuje ona pieniędzy na rozbudowę administracyjną. Parlament musi zagwarantować wsparcie i możliwość funkcjonowania Agencji. UE jest liderem w świecie, jeżeli chodzi o chemikalia. Jak można zapobiec wchodzeniu na rynek zakazanych substancji pochodzących z importu. Niektóre substancje muszą zniknąć z rynku. Od czego zależy tak powolny proces wdrażania?